Strona główna > Aktualności > Barani Kopiec

Barani Kopiec

00:00, 30-12-2013

Legenda wyjaśniająca genezę tajemniczego kopca w Sosnowcu - Zagórzu.

 

 

Wieś Zagórze należała niegdyś do Hrabiego Józefa Mieroszewskiego, który był właścicielem dworu w Zagórzu. Było wiadomo, że ma „kota” na punkcie baranów. Zyskał dzięki temu przydomek - Barani Hrabia.

 

 

Jego żona, Jadwiga Mieroszewska pragnęła mieć we włościach kościół, gdyż dojeżdżanie do Mysłowic, a do tej parafii natenczas należało Zagórze, mogło być męczące. Wyprosiła więc męża, by własnym sumptem postawił w swojej wsi świątynie. A, że hrabia kochał swą małżonkę bardzo - podjął pierwsze kroki ku spełnienia marzenia żony.

 

 

Wyznaczył teren pod budowę i już zaczął zwozić surowiec, z którego okazały budynek miałby powstać. Oczywiste dla niego było, że Dom Boży wzniesiony zostanie na szczycie góry. Pomysł ten nie podobał się jednak Jadwidze. Ona Dom Pański widziała bliżej dworu, poniżej szczytu góry. Rozgorzały się zażarte spory, ale w końcu Hrabia Józef postawił na swoim, wszak to on był zarządcą. Ziemię poświęcono, ludzi zatrudniono, cały potrzebny budulec zwieziono, zaczęto budowę.

 

 

Fundamenty postawiono jak się patrzy, lecz gdy rano rano robotnicy przyszli do pracy, okazało się, że wszystko zostało zniszczone, kamień budowlany rozścielał się po całym wzgórzu. Przez calutki dzień trwało zwożenie materiału w pobliże zaplanowanego miejsca budowy. Noc już zapadała, gdy układano ostatnie sterty kamieni. Hrabia Mieroszewski tym razem powołał nocną straż, by strzegła placu budowy. Okazało się to nadaremne, gdyż wartownicy pouciekali widząc ogromne barany, które na swych potężnych rogach roznosiły poukładane wapienne kamienie po terenie wzgórza.

 

 

Rozzłoszczony Hrabia zdecydował sam przekonać się, czy te niedorzecznie brzmiące informacje są prawdziwe. Jakże był zdziwiony, gdy jego oczom ukazał się opisywany przez ludzi widok. Mało tego, jeden z baranów srodze poturbował Mieroszewskiego, tak że ledwo uszedł z życiem i na długo zapamiętał tamten wieczór. Ludzie gadali, że tak mocno ubódł go baran, że aż fiknął koziołka.

 

 

Wobec takiej siły, obolały Hrabia, postanowił wybudować kościół tam gdzie chciała jego żona. Od tamtej pory skończyły się problemy z baranami. Budulec uzbierano w dość duży kopiec ,a na jego wierzchołku postawiono krzyż. Do dziś to miejsce nazywane jest Baranim Kopcem.

 

(źródło: http://www.mapakultury.pl )




Komentarze

Redakcja oraz Wydawca portalu zagorze.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądź edycji wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.