Strona główna > Aktualności > Radnego denerwuje przystanek Zagórze Expo Silesia

Radnego denerwuje przystanek Zagórze Expo Silesia

00:00, 25-02-2015

Przez lata przystanek blisko granicy Dąbrowy Górniczej i Sosnowca nosił nazwę Zagórze Mortimer. Tak nazywała się mieszcząca się tu od połowy XIX wieku do początku lat 70. kopalnia. Potem pasażerowie autobusów wysiadali na przystanku Zagórze Hala Sportowa, w końcu po otwarciu Centrum Targowo-Konferencyjnego zmieniono ją na Zagórze Expo Silesia.

 

Są pasażerowie, którym nazwa nie przeszkadza, ale są też i tacy, którym się nie podoba. Bo Zagórze to przecież nie Górny Śląsk, ale serce Zagłębia Dąbrowskiego. Śląsko-zagłębiowskie animozje dla niektórych są już dzisiaj tematem przeszłości obecnym tylko w dowcipach i anegdotach. Dla innych to jednak powód do wyśmiewania Zagłębiaków. Nie bez kozery na Facebooku pojawiały się konta typu "Zostawcie Krym, weźcie Sosnowiec". Oba regiony Śląsk i Zagłębie borykają się jednak z podobnymi problemami i oba są częścią województwa nazwanego śląskim, chociaż sporą jego część zajmują ziemie historycznie małopolskie. Ludziom "spoza" nie raz trzeba przecież tłumaczyć, gdzie Śląsk, a gdzie Zagłębie. Na przystanku przy zagórskiej hali sportowej kilka lat temu ktoś zamazał nawet znajdującą się na wiacie nazwę Expo Silesia. Nie podoba się też ona sosnowieckiemu radnemu Kamilowi Wnukowi, który złożył interpelację w sprawie jej zmiany. - Miałem prośby mieszkańców, by powrócić do wcześniejszej nazwy, czyli Zagórze Mortimer.

To nazwa, która wiąże się z historią dzielnicy Zagórze - przekonuje. Expo Silesia otwarto w Zagórzu w 2008 r. Od tego czasu w sezonie niemal co tydzień odbywają się tutaj różne imprezy targowe, goszczące osoby z całej południowej Polski, a nierzadko również z zagranicy. - Nazwa przystanku jest zgodna z nazwą naszego obiektu i ułatwia dotarcie na imprezy. Taka nazwa już się zresztą przyjęła. Może na terenie Zagłębia nie jest do końca akceptowalna, ale dla osób z zewnątrz to marka - przekonuje Jarosław Bukowski, dyrektor marketingu Expo Silesia. Kamil Wnuk przyznaje, że Expo Silesia jest ważnym miejscem w tej części Sosnowca, ale... - Klienci targów raczej nie przyjeżdżają tu autobusem, a przystanek służy lokalnej społeczności - uważa. Szansę na kompromis w tej sprawie widzi wiceprezydent Sosnowca Mateusz Rykała. - Wniosek jest interesujący, natomiast kluczową sprawą w związku ze współpracą z targami jest to, aby przy przystanku było określenie, że są tutaj targi. Sprawa ta została skierowana do uzgodnienia w wydziale dróg wspólnie z KZK GOP. Będziemy się zastanawiać nad taką formą, która będzie satysfakcjonująca zarówno dla mieszkańców, a z drugiej strony będzie informować, że wysiada się na przystanku położonym najbliżej targów - zaznacza wiceprezydent.

Jak przekazuje jednak Anna Koteras, rzeczniczka KZK GOP, pamiętać należy o tym, że każda taka zmiana nazwy to koszty. - Zastanowimy się, czy taka zmiana jest zasadna. To zmiany nie tylko na tym przystanku, ale i na innych. Przy rozkładach jazdy są też umieszczone listy wszystkich przystanków danej linii - przypomina.

 

Zagórze Expo Silesia to niejedyna "śląska" nazwa w Sosnowcu. W mieście są np. ulice Lompy czy Miarki. Jest też Śląska, sąsiadująca m.in. z Sądecką czy Tatrzańską. Liczba dziur na jej nawierzchni nie bardzo koresponduje jednak z pięknem tych gór. Na Śląskiej nikt jednak nie ma zamiaru wnioskować o zmianę nazwy. - To już tyle lat. Ludzie się przyzwyczaili. Pewnie musielibyśmy wymieniać dowody. Więcej kłopotu niż pożytku - mówi nam pani Barbara. Zdecydowane "za" zmianie nazwy przystanku mówi Forum dla Zagłębia Dąbrowskiego. - Oceniam taki wniosek pozytywnie. Jako Forum też zwracaliśmy uwagę na ten problem. Taka nazwa wprowadza zamieszanie i sugeruje, że to teren Śląska - mówi szef FdZD Dariusz Jurek.

 

źródło:dziennikzachodni.pl




Komentarze

Redakcja oraz Wydawca portalu zagorze.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądź edycji wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obraźliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.